Jak (nie tak łatwo) dostać się do Cherrapunji
Meghalaya pojawiła się na naszej liście rejonów, które koniecznie trzeba odwiedzić, z jednego powodu - żywych mostów. Czyli mostów w całości składających się tylko z korzeni drzew. Znajdują się one kilkadziesiąt kilometrów na południe od Shillong, zatem czeka nas wycieczka za miasto.
Standardowo pierwsza myśl to bierzemy skuter! Nasz gospodarz zasugerował, żebyśmy się przeszli pobliską Keating Road, bo tam jest sporo wypożyczalni. Zatem poszliśmy. Sporo to jest co najwyżej mechaników! Aditya nas oszukał. Choć znając Indie - może wszyscy prowadzili jakieś nieoficjalne wypożyczalnie. 😂 W końcu dotarliśmy do kolejnego mechanika - ten jednak miał przed wejściem też wielką planszę, że wypożycza skutery (jako AR Rental). Co prawda żadnego na wynajem w jego kanciapie nie widzieliśmy, ale przecież plansza była. Twierdził, że faktycznie wynajmuje - podał nam ceny i takie tam. Rozglądaliśmy się jeszcze po ulicy, jednak nadal żadnego skutera na wynajem nie zpbaczyliśmy. Ale skoro twierdzi, że ma... Obiecaliśmy, że wrócimy. Przeszliśmy Keating Road do końca - więcej wypożyczalni nie znaleźliśmy. Za to mijaliśmy kolejnych mechaników.
Internety twierdziły, że do Cherrapunji dzienne wycieczki organizuje Meghalaya Tourism Development Corporation. Była to kusząca opcja nie tyle z powodu (niższej) ceny, co ze względów logistycznych - Niemąż nie będzie musiał się przejmować kiepskimi drogami. Ktoś inny nas będzie wieźć, więc niech to on kombinuje, jak wyminąć dziury. Poszliśmy zatem do MTDC, które według Google'a powinno znajdować się w ścisłym centrum. Nie znajdowało się. 😅 Po drugiej stronie ulicy (sic!) na płocie znajdowała się co najwyżej kartka, że punkt MTDC przeniesiono. Gdyby nie sklepikarz, to nigdy byśmy jej nie znaleźli.
Pół godzinki później dotarliśmy na miejsce. A konkretnie wbiliśmy na plac, na którym wg naszego przeczucia powinno być biuro MTDC. (Instrukcje z kartki nie były wystarczająco jasne dla Google'a.) Oczywiście, na wejściu nie było żadnej informacji. Może była po drugiej stronie ulicy 10 metrów dalej. 😅 W końcu znaleźliśmy kogoś, kto zechciał nam coś więcej w temacie powiedzieć. Tak, w przeciwieństwie do busów z lotniska wciąż są organizowane wycieczki. Ufff! Ale tylko 2 z 5... Nasze szczęśliwe numerki to 1 oraz 3. Nieco pechowe, bo nie w pełni obejmujące wszystko, co chcielibyśmy obejrzeć. W dodatku przez dwa dni byśmy spędzili łącznie pewnie z 8h w trasie, bo nie było opcji zostania na noc. Co więcej, trzeba było zgłosić chęć uczestnictwa 2 dni wcześniej, a dzień wcześniej opłacić wycieczkę, więc musielibyśmy zasuwać tu jeszcze minimum raz. Opuściliśmy ten przybytek, coraz cieplej myśląc jednak o skuterze od AR. Czarę goryczy przelał stojący przed MTDC autobus. Tym konkretnym byśmy nie jechali, ale... No jakoś straciliśmy zaufanie do jakości usług tej firmy. Wracamy jutro po skuter. 😂
![]() |
| Tym byśmy nie jechali, ale skutecznie przekonał nas do idea wynajęcia skutera. 😅 |






Komentarze
Prześlij komentarz