Posty

Wyświetlanie postów z 2023

Plusy i minusy rocznej podróży

Obraz
Czy roczne wakacje  mogą mieć jakieś minusy ? Oczywiście, że tak!  Głównym (i dość oczywistym) minusem są finanse. Gdybyśmy nie polecieli na rok do Azji, to moglibyśmy kupić sobie po nowym fajnym samochodzie. Albo na spółę działkę z domkiem letniskowym (do remontu). 😅 Wszyscy nam próbowali wmówić, że lecimy na roczne wakacje. A to wcale nie były wakacje! Nadal mieliśmy swoje obowiązki. Jednak przez takie słowa czuliśmy presję, żeby ciągle coś robić, dokądś jeździć... Nie da się jednak być na wakacjach przez cały rok! Baterie w końcu nam zaczęły puszczać, a my - odpuszczać. Jednak poczucie winy, że kolejny wieczór oglądamy serial zamiast zwiedzać, nie opuszczało długo (a mnie nawet do końca). Planowanie wszystkiego to ciężka robota. Samo znalezienie odpowiedniego noclegu dla nas to były minimum 2 dni pracy. Na miejscu ogarnianie wszystkich spraw zajmowało mi... 1/4 etatu. A czasu spędzonego na przygotowaniach jeszcze w Polsce to nawet nie liczę. 😅 (Choć na pewno teraz byłoby ...

Zimujemy w kraju Milki

Obraz
Po roku wygrzewania się w azjatyckim ciepełku przy średnio 30 stopniach na zewnątrz nie było innej możliwości - Europa po prostu MUSIAŁA nas rozczarować pogodą. Szwajcaria okazała się  kriokomorą z 5 stopniami. 😂 Chociaż przynajmniej Oman Air się sprawdził i wszystkie nasze bambetle doleciały. Co prawda gdzieś po drodze ktoś otwierał nasze bagaże, ale niczego nam nie zarekwirowano. Albo było to coś na tyle nieistotnego, że nawet się nie zorientowaliśmy. W Szwajcarii udało nam się załatwić 2 opieki nad zwierzakami. Najpierw mieliśmy spędzić dwa tygodnie pod Zurichem, opiekując się... polskim psem! W Singapurze mieliśmy kota wziętego od polskiej rodziny, tym razem trafił się polski psiak... Chyba zaczynamy widzieć pewien schemat. 😂 Właścicielami Karmelka jest polsko-włoska para. Prawdopodobnie wygraliśmy tym, że mogliśmy do psiaka mówić we wszystkich językach, do których był przyzwyczajony (czyli po polsku, angielsku i włosku). Jako że u Karmelka mieliśmy stawić się dopiero następ...