Słoneczne misie
Tuż obok orangutanów znajduje się jeszcze jedno miejsce warte odwiedzenia - centrum biruangów malajskich (czyli sunbear - słonecznych misiów). Można spróbować tak wycyrklować, żeby jednego dnia zobaczyć obydwa. My akurat rozłożyliśmy zwiedzanie na dwa dni, ale jeśli planujecie przeznaczyć na Sepilok właśnie dwa dni, to lepiej faktycznie orangutany i misie połączyć, a cały drugi dzień przeznaczyć na National Rainforest Center (będzie o nim w osobnym poście). Może głupio to zabrzmi, ale… niedźwiadki nam się chyba nawet bardziej podobały. Mimo siedzenia na platformie byliśmy znacznie bliżej tych miśków. Zdjęcia wychodziły gorzej, bo misie lubią się chować między krzaczkami, a aparaty krzaczków nie lubią, ale mieliśmy je (tzn. miśki) prawie na wyciągnięcie ręki. W tym centrum mieliśmy też zdecydowanie więcej swobody – mogliśmy biegać od jednej platformy do drugiej albo zatrzymać się gdziekolwiek pomiędzy nimi, bo akurat tam sobie potuptały niedźwiedzie. U orangutanów raczej stało się...