Żywność w Malezji

Dla przypomnienia - w Malezji stołowaliśmy się w trzech miastach. Każde było z innej parafii.

  • Sandakan - portowe miasteczko, choć w pobliżu centrum orangutanów, więc dość turystyczne (więc drogo).
  • Kota Kinabalu - największe miasto na malezyjskim Borneo, niby największe (więc drogo), ale jednak tylko na wyspie (więc drogo 😜).
  • Kuala Lumpur - stolica, więc wiadomo... 

W Sandakanie byliśmy na wakacjach (i w zwykłym pokoju hotelowym), zatem tam nie robiliśmy typowych zakupów spożywczych. Stołowaliśmy się na mieście. A czasem i nie stołowaliśmy, bo Sandakan okazal się mięsożerny. Jeśli w knajpach były 2 pozycje wege w karcie, to był to sukces. Chyba w żadnym innym miejscu nie było nam tak ciężko znaleźć coś sensownego do jedzenia... Żywiliśmy się zatem goframi. Hej, w końcu byliśmy na wakacjach! 😂 W KK i KL mieliśmy kuchnię, ale wielkich różnic między nimi nie zauważyliśmy. Raczej rozchodziło sie o dostępność konkretnych marek produktów. 

Wspólnie poczyniliśmy też dwa kulinarne odkrycia:

  • gotowana kukurydza wymieszana z majonezem oraz rodzynkami brzmi źle, ale smakuje dobrze
  • mozzarella corndog brzmi dobrze, ale smakuje źle. 😅

Dodatkowo ja jeszcze dowiedziałam się, że:

  • Malezyjczycy, tak jak Tajowie, kupują tylko kawę instant - fuj!
  • kawa z mlekiem to tutaj kawa z mlekiem zagęszczonym (słodzonym)
  • Starbucks mieli kawę!

Niestety, o kawę mieloną znów było masakrycznie trudno. To już chyba będzie temat przewodni tej podróży... Co prawda w ostatnim tygodniu w KL w takim bardziej ekskluzywnym (aka drogim) sklepie nawet jakąś znalazłam, ale to nie jest popularny produkt. Nieco łatwiej znaleźć ziarna do samodzielnego zmielenia. Ale bez przesady, przecież młynka nie będę kupować! 

I tak oto pewnego dnia zdesperowana udałam się w KK do mojej jedynej nadziei - Starbucksa. I udało się! Na wystawce mają co prawda tylko pełne ziarna, ale... Powzdychałam przy półce parę razy, tuląc paczuszkę, bo choć ziarna, to jednak nie instant. Aż zjawił się w końcu (chyba) pracownik. Potwierdził, że nie mają mielonej, tylko ziarna. Zaczęłam zatem swój smutny wywód, że tu wszędzie instant, że nie ma nigdzie mielonej, a jak to tak pić instant? A młynka nie mam... Może sprawiła to moja mina zbitego psa, a może (prawie) łzy w oczach (albo desperacja), ale pan po 5 minutach w końcu wykrzyknął, że hej! przecież oni mogą mi te ziarna zmielić! 5 minut przeprowadzano ze mną wywiad nt. kawy. A w czym będę parzyć? Wrzątkiem czy na zimno? A jaką kawę pijam - czarną czy z mlekiem? Wszystko po to, aby ustalić, jak drobno zmielić kawę. 😂 To się nazywa profesjonalizm!


Ceny w malezyjskich ringgitach (MYR).

Nabiał:

  • jajka: ok. 7 myr
  • mleko w kartonie (1 l): 7-10 myr
  • jogurt (kubeczek): 3 myr
  • masło: 10-15 myr
  • ser (250 g): 20-25 myr
  • tarta mozzarella (250 g): ok. 20 myr. 
Warzywa i owoce:
  • banany (kiść): 4 myr
  • mango (kg): 15-20 myr
  • tacka z owocami (400 g): 7-10 myr
  • warzywa typu bakłażan, cukinia (1 kg): ok. 15 myr
  • papryka (szt.): 3-5 myr
  • pomidory, cebula, czosnek (kg): 4-7 myr
  • puszka warzywna (fasola, kukurydza itp.): 4-7 myr.

Napoje:
  • sok owocowy (1 l): ok. 6 myr
  • napoje w puszkach: 1-3 myr
  • kawa (250 g): 30 myr (tylko w Starbucks można dostać mieloną!)
  • woda żródlana (5 l): 10 myr (mineralna: 15 myr) 
  • piwo (butelka): 8-15 myr. 

Inne:
  • chleb tostowy (500 g): 6-8 myr
  • płatki owsiane (500 g): 11 myr
  • płatki kellogg's (500 g): 16 myr
  • makaron (500 g): ok. 7 myr
  • zioła prowansalskie (słoiczek): 7 myr
  • ryż (kg): 7-10 myr
  • przegryzki typu chipsy, ciasteczka (200 g): 3-10 myr
  • orzechy (ok. 100 g): 8-10 myr 
  • garnek* (18 cm): 20 myr.
    * Powitajmy nowego towarzysza podróży! Od Kota Kinabalu jeździ z nami także garnek. A konkretnie rondelek. 💓 W kuchni mieliśmy niedziałającą kuchenkę gazową oraz sprawną płytę indukcyjną. A także garnki nadające się tylko na gazówkę... Była płyta? Była! Były garnki? Były! Opis mieszkania nie kłamał. 😂

Knajpy:
  • najlepsza miejscówka w Sandakanie: 35-40 myr/os. (bez napojów)
  • śniadanie na Zbawixie w Sandakanie: 30 myr za 2 osoby, w tym napoje (m.in. kawa za 3,5)
  • Cool City (sieć obecna w całej Malezji): 3-4 myr za gofra lub kukurydzę z rodzynkami oraz majonezem
  • hawkery: dania za ok. 5-10 myr/os., napoje za 3-4,5 myr, w KK polecamy Liew Chai - w przypadku bufetu po 16 właścicielka daje dokładki gratis (żeby się jedzenie nie zmarnowało). Niemąż był w siódmym niebie, bo się mógł obżerać za 10 zl. 😇

"Nasza" knajpa w KK z fantastyczną właścicielką w tle. 😍 



Niemąż i hawker w Centre Point w KK.


Roti ("naleśniki") z serem i warzywami wymiatały. Jedliśmy w Sandakanie w przerwach między goframi. 😆


Tościk z kayą (czyli "marmoladką" kokosową) oraz masłem... Dużą ilością masła. 😜


Prawdziwa południowoindyjska dosa w KL!



Komentarze

Zobacz też

Arabski Ryanair

Czym Indie stoją? [Podsumowanie]

Symbol(-e) Hyderabadu