Dokąd by tu po Hampi?
Na urlop z Teściami mieliśmy przewidziane 3 mocne miejscówki - Goa, Hampi i rozlewiska Kerali. W teorii moglibyśmy pojechać z Hampi bezpośrednio do Kerali, ale... szkoda tak nie wykorzystać ekstra 2-3 dni. Zamiast siedzieć dłużej w 3 miejscach można przecież siedzieć krócej w 4! Turystyczny faszysta na 100% zrobiłby z tego 5, więc Teściowie i tak dostali taryfę ulgową. 😂
Kombinując, jak tu zapełnić największą dziurę na mapie, tj. Hampi-Alleppey, znalazłam w internecie fotki wodospadów i wzgórz Karnataki tak pięknych, że decyzja podjęła się sama. W Darjeeling oglądaliśmy, jak nam herbata rośnie. Tym razem będziemy oglądać, jak rośnie kawa w Chikmagalur! Albo Chikmagalore. Albo Chikkamaguluru. Albo Chikkmagulur. To miasto ma jeszcze z co najmniej 5 kombinacji zapisu. Witamy na południu Indii! 😅
Jak najłatwiej i najtaniej dostać się do Chikmagalore? Oczywiście, że koleją! Czyli najpierw 30 minut jedziemy rikszą z Hampi do Hosapete, potem jedynie 6 godzinek z Hosapete do Kadur pociągiem. Z Kadur bierzemy jeszcze tylko taksówkę i po godzince wysiadamy przed hotelem w Chikmagalur. Prościzna. 😁
A jak w praktyce? Jak zawsze - z małymi stanami przedzawałowymi. W drodze do Hospet trafiliśmy na zamykający się przejazd kolejowy, więc z 30 minut zrobiło się ze 40. Na szczęście wyjechaliśmy ze sporym zapasem czasowym, więc zdążyliśmy. W Kadur miał czekać na nas kierowca. Kurs zamówiliśmy przez aplikację Savaari. W pociągu czystym fuksem z ciekawości odpaliłam maila, a tam czekało na mnie kilka wiadomości od Savaari, że nie mogą się dodzwonić, że kurs trzeba tego samego dnia potwierdzić, że mam to zrobić w ciągu godziny, bo inaczej go skasują. Potwierdziłam 5 minut przed deadlinem. 😅 W Kadur przed dworcem nie znaleźliśmy nigdzie naszego kierowcy... Na szczęście w końcu się do niego dodzwoniliśmy i okazało się, że czekał gdzieś dalej. A w samym Chikmagalur w hotelu kazali nam zapłacić za pokoje z góry pod groźbą anulowania rezerwacji... Głupota, bo mieli już przecież przedpłatę (50%). Zaczęło się zatem zbieranie zaskórniaków do kapelusza, ile kto ma. Na szczęście daliśmy radę i nie czekało nas już ganianie za bankomatem. To robiliśmy dopiero kolejnego dnia. 😆
Garść informacji praktycznych:
- riksza Hampi-Hosapete: 300 Rs./riksza
- bilety na pociąg Hosapete-Kadur: 250 Rs./os. za klasę sleeper
- taxi Savaari z Kadur do Chikmagalore: 2400 Rs./kurs za duże auto, rezerwowaliśmy z dobowym wyprzedzeniem, kierowca czekał już na nas na dworcu
- nocleg w Treebo Colors Stay: 2460 Rs./noc za pokój z klimatyzacją, mieliśmy na wyłączność też przynależący do naszych pokojów salon z kuchnią, konieczna jest przedpłata.
![]() |
| Jak nie przejazd kolejowy, to staje nam na przeszkodzie stado kóz. My tylko chcemy zdążyć na pociąg! |
![]() |
| Nasz pociąg już stoi. |
![]() |
| Widoczki z pociągu. |









Komentarze
Prześlij komentarz