Instagramowy park

Jaka wyspa pojawia się najczęściej na instagramowych zdjęciach? Oczywiście, że Bali! No dobra, nie mam żadnych oficjalnych danych, więc jest to tylko dowód anegdotyczny, ale... proszę się nie kłócić, to na pewno Bali! 😅

Zresztą nie ma co się dziwić. Bali ma wiele małych cudów natury, które wydają się stworzone do zdjęć. Co więcej, ostatnie lata przyniosły tzw. pierdyliard różnej maści huśtawek, gniazd itp. stworzonych z myślą właśnie o twórcach kanałów w mediach społecznościowych. W ten sposób indonezyjskie władze załatwiły sobie darmową reklamę turystyki. Jednym z przykładów takich działań na Bali jest Big Garden Corner, czyli park... szyty na miarę instagramerów. Serio, choć nie jest to oficjalny przekaz, to ten park ewidentnie powstał właśnie w tym celu. Jeśli nawet nie chodziło stricte o Instagrama, to na bank projektowano BGC z myślą o osobach wrzucających swoje fotki do neta. Choć Instagramerzy odbili się już czkawką Indonezji i od jakiegoś czasu szeroko dyskutuje się możliwość wprowadzania zakazów związanych z udostępnianiem zdjęć Indonezji (zwłaszcza Bali) w internecie. 
Mimo że nie mamy kont na Instagramie, to i tak postanowiliśmy się przejechać do BGC. Zwłaszcza że od naszych gospodarzy mogliśmy wypożyczyć skuter, więc łatwo było tam dojechać. 


Garść informacji praktycznych:

  • Big Garden Corner: 150k idr/os. (lokalni wchodzą za 1/3 tej kwoty), w ramach biletu dostaje się talon na 50k do wydania w dowolnej knajpie na terenie ogrodu. Małą przestroga - menu nie zawierają podatków, więc jeśli zamówicie coś na styk, to trzeba będzie dopłacić!

Nawet nam się klimat udzielił i sobie selfiaka pyknęliśmy. A co!


Do chatek można było wejść od tyłu. Nic tylko fotki na Insta robić!
 




Cuda i cudeńka, a nam co się spodobało najbardziej? Żaby! 😂





Na terenie ogrodu znajduje się nawet mały park motyli. Niestety, nie dbają tutaj o nie najlepiej...




Przyszłe motylki.


Nawet kwiatki są tu nietypowe, żeby się nadawały na Insta. 😆



Słonie zrobione z puszek po napojach gazowanych.




















Komentarze

Zobacz też

Arabski Ryanair

Czym Indie stoją? [Podsumowanie]

Symbol(-e) Hyderabadu