Czym Indonezja (Bali) stoi? [Podsumowanie]

Czas na nasze subiektywne podsumowanie Indonezji. A właściwie Bali i Komodo, bo tylko tam zawitaliśmy. 😅 


Pierwsze wrażenie

A: Jaki szybki imigracyjny! Jakie ładne lotnisko! Jak to nie ma internetu na lotnisku?!?!?! 😂

P: Czemu tu tak ciężko dostać się na plażę? Cała linia brzegowa zabudowana.*
*
Niby plaża 200m od domu, ale trzeba przejść 3 razy tyle, bo wszędzie ściana przy ścianie stoją knajpy i świątynie. I nie da się przemknąć niepostrzeżenie.


Największe pozytywne zaskoczenie

A: Na Bali wystarczy przejść 500 metrów, żeby znaleźć coś ładnego/interesującego. Nie ma może widoków spektakularnych, ale jest po prostu uroczo.

P: Całkiem żywa rafa z brzegu (na Komodo...). Że skutery mają na drodze pierwszeństwo, a nie ciężarówki.


Największe rozczarowanie

A: Park Komodo, a konkretnie traktowanie waranów

P: Waran z Komodo "na łańcuchu", ustawiany przez przewodników do zdjęć za pomocą kija, na pełnej śmieci plaży.


Najfajniejsze wspomnienie

A: Walka o życie na skuterze. 😂 Może nie tyle samo podskakiwanie na dziurach i omijanie wyrw, ale po prostu przejażdżki skuterem. Ta wyspa jest stworzona do takiej jazdy, nawet całkiem bez celu, wśród pól ryżowych, wodospadów i świątyń.

P: Sam archipelag Komodo! Prawdopodobnie najładniejsze miejsce z całej podróży.


Ostatnie wrażenie

A: Bali to raj dla instagramerów. Nie ma wątpliwości, na kogo najbardziej nastawia się wyspa.

P: Szkoda, że nie przylecieliśmy, jak jeszcze nie byłem zmęczony podróżą.


Wrócimy?

A: Chętnie, bo jednak wielu miejsc nie zobaczyliśmy i czuję niedosyt. Szczególnie chętnie bym wróciła na północny wschód. 

P: Pewnie nie, bo zmienili jakieś prawo i nie można wynająć mieszkania jako niemąż i nieżona.*
* Jeszcze nie zmienili, ale podobno planują w tym roku.




Garść informacji praktycznych:

Wszystkie kwoty podane są w przeliczeniu na jedną osobę i w walucie, w której płaciliśmy. Dla przypomnienia - 1 zł to ok. 3 500 idr, w czasie naszego pobytu to jednak ok. 3 100.

  • lot z Malezji na Bali: 475 zł
  • 27 dni w Indonezji: ok. 4 700 zł, w tym:
    • wiza: 35 usd
    • nocleg: 5 785 400 idr
    • transport: 765 zł, w tym:
      • na Bali: 460k idr
      • lot na Komodo: 615 zł
    • żywność (zakupy spożywcze i knajpy): 4 700 000 idr
    • zwiedzanie i rozrywka: 1 050 000 idr, w tym:
      • wycieczka do Parku Komodo: 500k idr
    • pamiątki: 60k idr
    • pranie: 30k idr.

Małe przypomnienie w kwestii naszych wymagań noclegowych. Na Bali standardowo rezerwowaliśmy miejsce z: 

  • 2 pokojami (salon i sypialnia - żeby sobie nie przeszkadzać w czasie pracy)
  • aneksem kuchennym (gotowanie samych śniadań to już niezła oszczędność) 
  • klimą (bez niej byśmy zginęli)
  • porządnym stołem
  • sofą (na życzenie Niemęża)
  • telewizorem (bo może posłużyć jako zewnętrzny monitor, a i lepiej się Netflixa ogląda). 
Wyjątkiem był tylko nocleg w Labuan Bajo (Komodo), bo polecieliśmy tam na dwie noce - wystarczył nam zwykły pokój hotelowy. W tym czasie wciąż płaciliśmy też za mieszkanie na Bali.

Jeśli chodzi o jedzenie, to szaleliśmy bardziej niż zwykle - tutaj chcieliśmy sobie trochę pofolgować. Śniadania przyrządzaliśmy sami, obiadokolacje zwykle jedliśmy na mieście i to niekoniecznie w najtańszych miejscach (w końcu mieszkaliśmy w Sopocie). W powyższym koszcie policzyliśmy też wszelkie napoje, przekąski i inne takie.



Komentarze

Zobacz też

Arabski Ryanair

Czym Indie stoją? [Podsumowanie]

Symbol(-e) Hyderabadu