Muzeum (bogatych i lubiących srebro) nizamów
Jak wspominałam wcześniej, Hyderabad to miasto wielkich nizamów. Mianem tym określa się władców Hyderabadu od XVIII do XX wieku. Indie, które znamy w obecnym kształcie, istnieją dopiero od połowy XX wieku. Wcześniej nie było żadnego króla Indii. Nie było nawet żadnego kraju o nazwie Indie! Oczywiście, niektórzy władcy mieli wpływy na znacznie większych terenach niż inni, jednak nie jest tak, że rządzili całym krajem. Zamiast jednego państwa istniało wiele pomniejszych księstw czy królestw, które łączyły różnej maści sojusze. Panującymi na terenie Telangany byli właśnie m.in. królowie-nizamowie.
Ogrom pereł i drogocennych kamieni, misterne zdobienia oraz mnogość detali charakteryzują przedmioty powstające za czasów nizamów. W poświęconym im muzeum można nie tylko się doedukować o historii Telangany, ale też podziwiać m.in. broń, miniatury budowli i codzienne przedmioty użytkowe, które niejednego zachwycą. Choć muzeum jest malutkie, to trzeba jednak na wystawę przeznaczyć z godzinkę. Razem z nami przez muzeum w 15 minut przebiegła grupa Amerykanów - nie ma szansy, żeby dostrzegli te wszystkie misterne detale. Prawdopodobnie po wyjściu stwierdzili, że jakieś ładne artefakty widzieli i tyle. A szkoda, bo w tym muzeum taaaaakie cudeńka. Wrażenie robią zwłaszcza grawerowane srebra (które nizamowie uwielbiali).
Garść informacji praktycznych:
- Nizam's Museum: 125 Rs./os., za aparat (nawet w telefonie): 150 Rs.
![]() |
| Szkatułka na przyprawy. Mieliśmy niezłą zabawę, próbując rozpoznać każdą. |
![]() |
| Znów trafiliśmy na ćwiczenia policji. |























Komentarze
Prześlij komentarz