Sim sim, czyli jesteśmy w Sopocie!

Skoro jesteśmy nad morzem i zjedliśmy już gofra, to co nam zostało do zaliczenia? Spacer po molo! 😁

W Sandakanie jest ich parę, ale największe i najbardziej znane jest Sim Sim - reklamowane jako ogród, choć...  W praktyce to po prostu molo z kwiatami i restauracją. Oraz wielkimi rybami pływającymi w jeszcze większym basenie. 

Do Sim Sim można dojechać minibusem - wystarczy w centrum złapać cokolwiek jadącego na wschód. My akurat postanowiliśmy się przespacerować, bo przecież jesteśmy tu na wakacjach, więc mamy czas. A nawet bardzo dużo czasu do zabicia przed lotem. (Dziś wracamy do Kota Kinabalu.) 
Kiedy najlepiej się przemierza 3 kilometry? Oczywiście, że w samo południe! 😂 Jednak nie żałujemy - przez większość trasy mieliśmy chodnik, więc było bezpiecznie. I przynajmniej zobaczyliśmy kilka ładnych widoczków. 

Wejścia na molo najlepiej szukać z mapami Google'a, ponieważ z ulicy go nie widać. Trzeba wejść w uliczki między domami na palach, które wyglądają bardziej jak prywatne podwórka. Teoretycznie przy wejściu wisi mała tabliczka, że tędy do Sim Sim, jednak bardzo łatwo jej nie zauważyć. Przed molo znajduje się restauracja, w której przy okazji można zjeść. (My nie skorzystaliśmy.) Tutaj pobierana jest też opłata za wejście na molo. 

Ponieważ w Sim Sim złapała nas burza (i to jedna z tych porządnych), to w drogę powrotną postanowiliśmy ruszyć minibusem. Zwłaszcza że robiło się późno. Naprzeciwko uliczki na molo znajduje się przystanek. Siadamy pod wiatą i czekamy... i czekamy... i czekamy. Mijają nas minibusy, ale żaden nie chce się zatrzymać. Wszystkie pełne! Chyba jednak czeka nas tuptanie. I to szybkie tuptanie, bo musimy zdążyć na lotnisko. 😅 Na szczęście po ok. 20 minutach czekania coś się zatrzymało i pojechaliśmy. Uff, zdążymy na lot!


Garść informacji praktycznych:

  • minibus z Sim Sim do centrum: 1 myr/os.
  • Sim Sim: 5 myr/os. za wejście na molo, można też tu zjeść i skorzystać z toalety
  • Grab na lotnisko w Sandakanie: 15 myr/kurs.





















Konkurencyjne "molo".









Komentarze

Zobacz też

Arabski Ryanair

Czym Indie stoją? [Podsumowanie]

Symbol(-e) Hyderabadu