Świątynia Świtu (niekoniecznie o świcie)

W Bangkoku Niemąż postanowił więcej popracować. Być może było to związane z niewyrobieniem godzin w tym miesiącu. A może z brakiem basenu w budynku. 😉 W każdym razie wypuszczałam się sama. I dobrze! Zaletą zwiedzania solo była możliwość wybierania takich środków transportu, w przypadku których jest ryzyko dłuższego czekania i stania w kolejkach. Niemąż ich nie znosi i po 30 sekundach czekania ma ochotę wszystko i wszystkich roznieść. A ja lubię sobie przysiąść na murku i ot, poobserwować. Będę idealną emerytką dokarmiającą gołębie w parku. Albo monitorującą osiedle przez okno. 😂

W każdym razie dzięki zapracowaniu Niemęża odkryłam najlepszy możliwy sposób zwiedzania Bangkoku - z wody! Pierwszy przystanek: Wat Arun, czyli Świątynia Świtu. Teoretycznie powinno się ją zwiedzać o świcie właśnie, ale... szanujmy się. 😅 Gdybym chciała jechać metrem lub autobusem, to z naszego condo jechałabym prawie godzinę. A tak 20 minut na nogach na przystań, po czym 15 minut na łodzi i już byłam na miejscu. Nawet mi nie dali świata popodziwiać - tramwaj wodny przypłynął 3 minuty po tym, jak kupiłam bilet! Nie wszystkie linie zatrzymują się tuż przy Wat Arun - większość ma przystanek po drugiej stronie rzeki i trzeba się przesiąść. Linia pomarańczowa wg grafiku niby też, ale... tak jakoś wyszło, że ta łódź zatrzymywała się jednak przy Wat Arun. Także tego... Dopytujcie zawsze na terminalu promowym. 

Z łodzi schodzi się praktycznie na budkę z biletami. Świątynia znana, więc wiadomo - płatna. A potem jest już tak...



















Najlepsze sesje foto odbywają się w Wat Arun. ;)






Garść informacji praktycznych:

  • Wat Arun: 100 thb/os., wzdłuż świątyni ciągnie się mały pawilon handlowy - max 2 stoiska z pamiątkami, ze 3 budki z jedzeniem (przekąskami) i piciem, toalety (w myśl zasady "jest świątynia, jest toaleta")
  • tramwaj wodny: 15 thb/os. za odcinek Phra Athit-Wat Arun linią pomarańczową.

Komentarze

Zobacz też

Arabski Ryanair

Czym Indie stoją? [Podsumowanie]

Symbol(-e) Hyderabadu