Angkor Wat - garść informacji praktycznych
Do Siem Reap pojechaliśmy, aby zobaczyć Angkor Wat. Szkoda byłoby nie przyjechać tutaj podczas naszej azjatyckiej wyprawy. Ponieważ w Angkor zrobiliśmy nie pierdyliard, ale dwa pierdyliardy zdjęć, to wszystkie kwestie praktyczne spisujemy osobno, żeby nie umknęły w gąszczu zdjęć.
Bilety
Do Angkor Wat można kupić bilet (karnet) na 1, 3 albo 7 dni. Do końca 2022 obowiązuje jednak promocja - czas trwania każdego karnetu został wydłużony. Co ciekawe, cennik na oficjalnej stronie nie wspomina słowem o promocji. 😂 Na szczęście przy okienkach biletowych jest już takie info. Możecie zatem kupić:
- bilet 1-dniowy na (wydłużony do 2 dni) za 37 usd
- karnet 3-dniowy (wydłużony do 5 dni) za 62 usd
- karnet 7-dniowy (wydłużony do 10 dni) za 72 usd.
Bilety można zamówić online, ale i tak trzeba je odebrać w kasach w połowie drogi do Angkor Wat. My nie rezerwowaliśmy biletów z wyprzedzeniem, bez problemu kupiliśmy je po prostu pierwszego dnia rano. Pierwszego dnia warto też się ubrać (i umalować) jak człowiek - na miejscu zrobią Wam zdjęcie do karnetu, który będziecie musieli pokazywać co chwilę na drogach wewnątrz kompleksu.
Transport
Po kompleksie można poruszać się pieszo, na rowerze albo rikszą. Jeśli przyjedziecie na motocyklu, to mogą Was nie wpuścić. Legenda miejska mówi, że 5 dolarów wędrujące do odpowiedniej kieszonki załatwia sprawę, ale nie próbowaliśmy. Najlepiej weźcie po prostu rikszę. Zaoszczędzicie sporo czasu, a przy okazji schłodzicie się podczas jazdy, kiedy będzie Was owiewał przyjemny wiatr. Na niektórych drogach nie zazdrościliśmy rowerzystom - zarówno ze względu na palące słońce, jak i wzmożony ruch. Na własnych nogach nawet nie próbujcie wszystkiego przejść - chyba że weźmiecie karnet na 7 (10) dni. Tuptanie po świątyniach i tak Was wystarczająco zmęczy, więc nie ma sensu jeszcze bardziej sobie utrudniać.
Riksze mają jeszcze jeden plus - wszyscy rikszarze wożą ze sobą przenośne lodówki, więc po każdej świątynce cyk! buteleczka zimnej wody dla ochłody. Nas woził Phirom (WhatsApp +85516636229) i bardzo sobie chwalimy jego usługi. To on też nas przywiózł z lotniska, bo współpracuje z naszym airbnb.
Z każdym rikszarzem można dogadać się na własną trasę, jednak standardem są:
- small circuit (ring) - to tutaj znajdują się najważniejsze (i najbardziej spektakularne) świątynie; jeśli macie tylko 1 dzień, to bierzcie właśnie small circuit za 15 usd od Phiroma
- big circuit (ring) - dla tych, którzy mają karnet na więcej niż 1 dzień, świątynie położone dalej i nieco skromniejsze niż w small circuit, u Phiroma za 18 usd.
Nasze sugestie
- Jeśli nie jesteście pasjonatami historii lub architektury, to bez wyrzutów sumienia odpuśćcie najwyższy pakiet. My skusiliśmy się na 3 (czyli 5) dni i nie żałujemy. 1 dzień to mało, 2 może nawet by wystarczyły, 3 były akurat. W teorii mieliśmy 5 dni, ale po 3 dniach zwiedzania siłą by nas nie zaciągnięto do kolejnej świątyni - w pewnym momencie wszystkie zaczęły zlewać się w jedną i dopadło nas zmęczenie materiału. A wcale nie zwiedzaliśmy ich wszystkich dzień po dniu! (Mieliśmy 10 dni na wykorzystanie naszych 5 wstępów.)
- Przy prawie wszystkich świątyniach (a na pewno wszystkich w small circuit) są stoiska z napojami itp. (ale często bez lodówki) oraz toalety. Trzeba tylko podjechać od dobrej strony świątyni.
- Najczęściej chodzi się po otwartym terenie. Nawet jeśli wokół świątyni są drzewa, to ścieżki prowadzą akurat z daleka od nich. A w Kambodży słońce pali przeokrutnie, zatem koniecznie trzeba wziąć krem do opalania, coś na głowę i dużo wody.
- Zwłaszcza na big circuit będziecie chodzić po całych mrówkostradach, a czasem i mijać termitostrady. Niemąż chodził w japonkach, ale jemu nie robi. Ja byłam w sandałach i często podkurczałam paluszki, żałując zostawienia pełnych butów w domu.
- O ile na small circuit spódnica przejdzie, to na big circuit trzeba założyć spodnie. Czekają tam na Was schody wysokie na pół metra, więc długa spódnica będzie ekstremalnie niewygodna. A w krótkiej mogą w ogóle nie wpuścić.
Zachęcamy też do zapoznania się wcześniej z oficjalnymi zasadami, żeby nie było zaskoczenia.

Komentarze
Prześlij komentarz