Jak nie wpuścili Niemęża do pałacu

Skoro do Bangkoku zajechali Książę 🤴 i Księżniczka 👸, to koniecznie trzeba się wybrać do Pałacu, prawda? Też tak pomyśleliśmy! Zatem do dzieła! Z (prawie) samego rana zamówiliśmy karocę (czyli Graba) i podjechaliśmy pod Grand Palace. Nie chcieliśmy tracić czasu na tuptanie albo komunikację miejską - Niemąż musiał się wyrobić do pracy. Kiedy w końcu znaleźliśmy wejście (a zajęło to chwilę - być może z powodu urodzin królowej Pałac był obstawiony barykadami), to czekał nas tzw. pierdyliard kontroli - zawartości toreb, temperatury ciała itp. Nawet do książki gości się było trzeba wpisać! Wreszcie dostaliśmy pomarańczowe naklejki (czyli przeszliśmy pozytywnie weryfikację) i mogliśmy udać się do kas, żeby kupić bilety.
I tu zaczynają się schody - nie chcą wpuścić Niemęża! Wg pani z okienka nie ubrał się wystarczająco godnie - ma za krótkie spodnie (rym niezamierzony). Pomijam fakt, że sięgają mu prawie do kostek. Są za krótkie i koniec dyskusji, do Pałacu go nie wpuszczą. Oczywiście, interes się musi kręcić, więc jeśli wypożyczy sobie pareo i okręci je wokół bioder, to już luzik - może wchodzić. Tylko pareo jest za miliony monet. Na szczęście mam ze sobą chustę, która jest nawet większa niż owe pareo. Zaczynam obwiązywać Niemęża w pasie, ale pani mierzy nas nieprzychylnym wzrokiem. Jedyna dopuszczalna szmata to ta wypożyczona w Pałacu i kropka. Najwyraźniej moja też jest niegodna pobytu w królewskich włościach. Dobrze, że nie kazali mi jej wyrzucić za ogrodzenie. 😂 W efekcie Niemąż (obrażony na Pałac) wraca do domu, a ja idę zwiedzać sama. Najchętniej też bym w akcie sprzeciwu wobec durnych zasad poszła z nim, ale jednak trochę szkoda nie zobaczyć królewskich włości... Za to na złość im zobaczę wszystko. WSZYSTKO! Wyeksloatuję ten bilet jak jeszcze żaden turysta. A co! 💪

































Po zwiedzaniu Pałacu miałam jeszcze sporo czasu do przedstawienia w Chinatown, więc z racji bliskości skaczę jeszcze do pobliskiej świątyni Wat Pho. Chcę zobaczyć ogromnego Buddhę. Niemąż twierdził, że nie zmieści się cały na jednym zdjęciu. Challenge accepted! 😆




Te stópki!


I Buddha od tyłu.

 



Wyginam śmiało ciało, dla mnie to... MAŁO! 😜





Garść informacji praktycznych:

  • Grand Palace: 500 thb/os., bilet uprawnia także do wstępu do Textile Museum (niezła pralnia mózgu, jaka to rodzina królewska jest nieskazitelna) oraz na całkiem ciekawe Khon Performance w Sala Chalermkrung Royal (15 minut marszu od Pałacu, z Pałacu kursuje bezpłatna kolejka) 
  • Wat Pho: 200 thb/os.

Komentarze

Zobacz też

Arabski Ryanair

Czym Indie stoją? [Podsumowanie]

Symbol(-e) Hyderabadu