Tharu
Terai to pas ziemi obejmujący północ Indii oraz południe Nepalu. Zamieszkiwany był przez grupę etniczną o nazwie Tharu.
W Sauraha znajduje się muzeum jej poświęcone. Jest maleńkie, nieco wybrakowane (czasem wisi tylko fotografia bez podpisu, gdzie indziej - tylko podpis). Na zwiedzenie go wystarczy jakieś 30 minut. Jednak warto, bo przybliża nie tylko obyczaje i kulturę tej grupy etnicznej, ale także jej historię. A jest to historia niewolnictwa, przymusowych wysiedleń, poniżeń i... odporności na malarię. Tak - mieszkańcy tych terenów uodpornili się i chciałoby się powiedzieć - malarię to oni jedzą na śniadanie. Z samego tego powodu warto ich docenić i się doedukować.
Niestety, w muzuem nie można robić zdjęć, więc z tego miejsca mamy tylko takie fotki:
![]() |
| W tle wejście do muzeum. |
- pobawiliśmy się z psem (jakoś te wszystkie bezpańskie psiaki do nas same lgną)
- spróbowałam znaleźć toaletę (tzn. znalazłam szybko... i równie szybko z niej wyszłam - była zbyt zamieszkała jak na mój gust).
Jak było? Zobaczcie sami. :)
- muzeum - my byliśmy w Tharu Cultural Museum & Research Center, bilety 200 Rs./os., nie zagląda tam wiele osób, więc trzeba mieć odliczone.
- show - New Sauraha Tharu Cultural House, bilety 200 Rs./os., miejsca nienumerowane. Bilety kupuje się tuż przed show, wcześniej wszystko pozamykane na cztery spusty. Nasze show zaczynało się o 19:15, ale godziny mogą się zmieniać. Jak się dobrze zagada z bębniarzami po występie, to mogą jeszcze zagrać dowolną melodię (a raczje wybić rytm). Takie 2 panie z Indii po oficjalnym show zrobiły jeszcze własne. 😁


Komentarze
Prześlij komentarz